Jak 4 telefony do redakcji uratowały kampanię w marcu
W marcu 2024 roku nasz klient z branży budowlanej z Warszawy stanął pod ścianą. Wydał 14 300 złotych na reklamy w internecie, a telefon milczał jak zaklęty. Zamiast kolejnych kampanii, postawiliśmy na klasyczny telefon do redakcji i to zmieniło wszystko w 48 godzin.
Pieniądze wyrzucone w błoto na reklamy
Klient, pan Andrzej prowadzący hurtownię przy ulicy Modlińskiej, zgłosił się do nas 12 marca 2024 roku. Był wściekły. Przez cały luty i początek marca pompował pieniądze w banery internetowe i sponsorowane posty. Wydał dokładnie 14 320 złotych netto. Efekt? Dwa zapytania o cenę i zero sprzedaży. Sprawdziliśmy to w praktyce – ludzie w Warszawie są już tak bombardowani reklamami, że po prostu ich nie widzą. Mechanizm był prosty: algorytmy brały pieniądze, ale nie budowały zaufania, które jest kluczowe przy dużych zamówieniach budowlanych.
Sytuacja była podbramkowa, bo magazyn o powierzchni 450 metrów kwadratowych był zawalony nowym systemem dociepleń, który musiał zostać sprzedany przed końcem kwartału. Pan Andrzej myślał, że problem leży w cenie. Chciał robić kolejne obniżki, co zniszczyłoby jego marżę. W Krakowskie Przedmieście Consult wiedzieliśmy, że problemem nie jest produkt ani cena, tylko brak wiarygodnego źródła informacji. Nikt nie chciał kupować od 'firmy z reklamy', dopóki ktoś ważniejszy o niej nie wspomniał.
Analizując raporty z kampanii, zobaczyliśmy, że średni czas kontaktu z reklamą wynosił 1,2 sekundy. To za mało, żeby przekonać kogokolwiek do wydania 20 tysięcy złotych na materiały. Postanowiliśmy zatrzymać wszystkie płatne kampanie i wrócić do metod, które działają od lat, a o których wielu młodych marketingowców dawno zapomniało. Konkret na stole: zamiast klikać w panelu reklamowym, Marek Twaróg wyciągnął listę kontaktów do warszawskich redakcji.
Ludzie omijają wzrokiem to, co wygląda jak płatna reklama. Szukają rzetelnej informacji w mediach, którym ufają od lat.

Cztery rozmowy, które zmieniły wynik
14 marca o godzinie 9:15 rozpoczęliśmy działanie. Marek Twaróg nie wysyłał masowych maili do setek przypadkowych osób. Wybrał cztery konkretne osoby, z którymi współpracujemy od 2018 roku. Byli to dziennikarze z portali miejskich i gospodarczych, którzy zajmują się tematyką warszawskiego rynku nieruchomości i remontów. U nas nie ma lania wody – każda rozmowa była krótka i nastawiona na rozwiązanie konkretnego problemu czytelnika: jak tanio i skutecznie ocieplić dom przed kolejnym sezonem, korzystając z lokalnych rozwiązań.
Pierwszy telefon do redaktora z dużego serwisu informacyjnego o Warszawie trwał dokładnie 6 minut. Zamiast czytać przygotowaną notatkę, Marek podał twarde dane o tym, jak nowa technologia z hurtowni pana Andrzeja obniża rachunki za prąd o 22%. To był strzał w dziesiątkę. Kolejne trzy telefony poszły równie sprawnie. Do godziny 11:30 mieliśmy wstępne zapewnienia, że dziennikarze przyjrzą się tematowi, bo pasował do ich cyklu o ekologicznym budownictwie w stolicy.
W tej pracy liczy się szybkość i rzetelność. Dziennikarze wiedzą, że Krakowskie Przedmieście Consult nie podrzuca im tematów wydmuchanych z palca. Każdy fakt podany przez telefon miał potwierdzenie w dokumentacji technicznej, którą wysłaliśmy kurierem na prośbę jednej z redakcji jeszcze tego samego dnia. O godzinie 14:00 mieliśmy już potwierdzenie, że pierwszy artykuł zostanie opublikowany następnego ranka. Koszt tych działań? Tylko nasz czas i lata budowania zaufania.

Wynik widać w tabeli: skok o 340 procent
Pierwszy artykuł pojawił się 15 marca o 8:05 rano na popularnym portalu informacyjnym. Reakcja była natychmiastowa. Do godziny 10:00 strona internetowa hurtowni pana Andrzeja odnotowała więcej wejść niż przez cały poprzedni tydzień. O godzinie 12:42 artykuł został podchwycony przez dwa kolejne media branżowe. Wynik widać w tabeli: liczba unikalnych użytkowników wzrosła o 340% w ciągu zaledwie 48 godzin od pierwszej publikacji. Co najważniejsze, nie były to puste kliknięcia.
Telefon w hurtowni na Modlińskiej zaczął dzwonić co 15-20 minut. Pan Andrzej musiał oddelegować dwóch dodatkowych pracowników tylko do odbierania połączeń i wysyłania ofert. Średnia wartość zapytania wynosiła 12 450 złotych. W ciągu trzech dni firma zamknęła sprzedaż na łączną kwotę 186 000 złotych brutto. Porównajmy to z 14 tysiącami wydanymi na reklamy, które nie przyniosły ani jednej złotówki zysku. To jest właśnie siła klasycznego PR-u opartego na relacjach.
Do końca marca 2024 roku hurtownia sprzedała 87% zapasów magazynowych systemu dociepleń. Pan Andrzej przestał martwić się o płynność finansową i zaczął planować kolejne zamówienia. Cała akcja pokazała, że w świecie zdominowanym przez algorytmy, bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem – w tym przypadku z dziennikarzem – wciąż jest najskuteczniejszym narzędziem sprzedaży. Nie potrzeba do tego drogich narzędzi, wystarczy wiedzieć, do kogo zadzwonić i co powiedzieć.
W 48 godzin sprzedaż skoczyła z zera do 186 tysięcy złotych. Tak działa wiarygodność w mediach.

Dlaczego automatyzacja przegrywa z relacjami
Wiele agencji oferuje dzisiaj wysyłkę notatek prasowych do 500 redakcji za pomocą jednego kliknięcia. Sprawdziliśmy to w praktyce: takie maile w 98% przypadków trafiają prosto do kosza. Dziennikarze dostają setki takich wiadomości dziennie i po prostu je ignorują. W Krakowskie Przedmieście Consult działamy inaczej. Wolimy wykonać 4 precyzyjne telefony niż wysłać 4 000 anonimowych maili. To jest różnica między spamem a profesjonalnym doradztwem wizerunkowym, którą pielęgnujemy od września 2016 roku.
Działamy bez lania wody. Jeśli widzimy, że temat klienta jest słaby, mówimy mu to prosto w oczy i szukamy lepszego kąta. W przypadku pana Andrzeja sukcesem było znalezienie wątku oszczędności dla mieszkańców, a nie chwalenie się certyfikatami firmy. Budowanie wizerunku to proces, który wymaga cierpliwości i znajomości lokalnego rynku. Warszawa to specyficzne miejsce – tutaj liczy się konkret i prawda, a każda próba oszustwa mediów kończy się szybką porażką.
Jeśli Twoja firma ma świetny produkt, ale nikt o nim nie mówi, to znaczy, że brakuje Ci odpowiednich łączników z rynkiem. Nie szukaj skomplikowanych narzędzi, które obiecują cuda w zamian za wysoki abonament. Postaw na sprawdzone techniki. My wiemy, jak sprawić, by o Twojej firmie napisano w mediach, bo robimy to skutecznie od ponad 8 lat. Wynik naszych działań zawsze znajdziesz w swoich raportach sprzedaży, a nie tylko w lajkach pod postami.



